BANIALUKI

by
Ania & Luki

Poszukiwanie flamingów na Sardynii

0
Podziel się

Flamingii na Sardynii w drodze do ChiaNie pojechaliśmy na Sardynię ze względów kulinarnych, choć często to one decydują u mnie o wyborze kierunku na wyprawę. Nie chodziło też o piękne plaże i różowy piasek na słynnej Spiaggia Rosa. Tym bardziej, że można go podziwiać tylko z pokładu statku w towarzystwie niemieckich emerytów. Chodziło tylko i wyłącznie o dostojne, różowe ptaszyska, które na Sardynii występują w wielu miejscach i dużej ilości – flamingi.

O zobaczeniu na własne oczy flamingów marzyłam od dziecka. Nie przeszło mi to wcale, jak to często bywa z dziecięcymi marzeniami – na przykład nie marzę już o tym, by prowadzić sklepik z lodami 🙂 Flamingi mocno wdarły się w moją wyobraźnię. Żaden ciuszek, kocyk, kubek czy inny gadżet z ich wizerunkiem nie uszedł mojej uwadze.

Był w tym wszystkim jednak mały szkopuł. Byliśmy w trakcie naszej 3-miesięcznej wyprawy rowerowej, a Sardynia do wysp przyjaznych rowerzystom nie należy. Szukając informacji o wyspie natknęłam się na bloga www.duzepodroze.pl, gdzie w przewodniku po Sardynii znalazłam taki fragment o przemieszczaniu się rowerem:

W Internecie widziałam śmiałków przemierzającymi wyspę na rowerze, myślę jednak że przemieszczanie się tak na Sardynii to koszmar. Drogi są bardzo kręte i strome, więc o ile nie jesteście wyćwiczeni na trasach alpejskich, może być bardzo ciężko. Dużym problemem jest też zachowanie kierowców, którzy mkną szybko po drogach i trąbią na rowerzystów.

Nic dodać, nic ująć. 20-kilogramowe sakwy nie ułatwiały nam wjazdów pod górkę. Jeżeli już to dodawały przyspieszenia przy zjazdach, które na szczęście się zdarzają (jak to w życiu bywa :)). No ale nie takie rzeczy się przechodziło, jak uzmysłowił nam pobyt na wyspie Cres. Dlatego po dwóch dniach na Costa Smeralda wyruszyliśmy na podbój Cagliari na południu wyspy.

Sardynia_Costa SmeraldaCagliari i rezerwat Molentargius

 Cagliari, piękne choć dość senne miasteczko, jest otoczone lagunami. Pomiędzy nim a miasteczkiem Quartu Sant’Elena znajdziemy prawdziwą oazę dla ptactwa – rezerwat Molentargius, gdzie w latach 90. pierwsze flamingi postanowiły zatrzymać się na dłużej i przystąpić do dzieła prokreacji. Park powstał w miejscu dawnych wodnych poletek do wydobywania soli – salinas. Tysiące różowych flamingów zimuje tu korzystając z łagodnych warunków pogodowych Sardynii.

Flamingi_MolentargiusDostać się do rezerwatu Molentargius rowerem nie było tak łatwo. Znajduje się on przy samej drodze szybkiego ruchu, od której stawy są oddzielone pasem wysokich trzcin. Długo szukaliśmy możliwości wjazdu na drogę (lub ścieżkę rowerową, która pod nią biegła). Ostatecznie wykonaliśmy kilka kaskaderskich skoków i z przebitymi przez kolce dętkami zmierzaliśmy na piechotę do rezerwatu, by zobaczyć upragnione flamingi.

Molentargius spacerkiemCo jakiś czas migały nam w oddali, brodziły sobie w pewnej odległości od ścieżki i pasa trzcin. Za każdym razem wydawało nam się, że by się do nich zbliżyć, musimy podejść z drugiej strony. Gdy już tam się przedostaliśmy, znów mieliśmy wrażenie, że tym razem są bliżej naszej poprzedniej miejscówki. Na flaminga trzeba sobie zasłużyć! Po jakimś czasie zrozumieliśmy, że ptaki brodzą sobie pośrodku stagno, czyli stawu. W dodatku wydają się chodzić po wodzie…Okazało się, że woda w solniskach jest płytka nie tylko przy brzegach 🙂

Flaming_Molentargius_nie tak różowyZastanawiałam się, jakim cudem flamingom jeszcze nie zbrzydło to miejsce, położone tak blisko drogi szybkiego ruchu? Tym bardziej, że ptaki są dość wybredne i nie tolerują hałasu. Być może już wkrótce w tych okolicach nie będzie tak łatwo ich spotkać. Zobaczymy…

Park Molentargius jest czynny od maja do września w godzinach 8.00-20.00, a od października do kwietnia w godzinach: 8.00 – 18.00. Nasz host na Couchsurfingu, Santino, podpowiedział nam, że najwięcej można ich zobaczyć w kwietniu, kiedy wpadają w romantyczny nastrój. A już w okolicach maja wykluwają się małe pisklaki!

Zatoka Chia

Gdy Santino, zorientował się, że jesteśmy dziwni i mamy bzika na punkcie flamingów, polecił nam jeszcze jedną miejscówkę 🙂 Były to zatoki i laguny w okolicy miasteczka Chia, położonego ok. 50 km na południe od Cagliari. Nie wyobrażaliśmy sobie obrócenia tam i z powrotem na rowerach w jeden dzień – czuliśmy pokorę wobec sardyńskich dróg i wzniesień. Dlatego zaczęły się rozważania na temat innych środków transportu.

Udaliśmy się do centrum informacji turystycznej popytać o autobusy i pociągi. Okazało się, że owszem, dojeżdżają, ale tylko do miasteczka. A my chcieliśmy zobaczyć okoliczne plaże i zatoki. Więc może samochód? Nuda. Skuter? Pani w centrum informacji szeroko otworzyła oczy: „Nie chcecie jechać na skuterze do Chia. Tam prowadzi droga szybkiego ruchu. Nie wiecie, jak potrafią jeździć na Sardynii”. Oj, wiemy. Łukasz już podjął decyzję. Następnego dnia wypożyczyliśmy skuter i rozpoczęliśmy drugie podejście do flamingów.

Sardynia_skuterProsto z wypożyczalni wjechaliśmy na kilkupasmówkę. Ja wbijałam w Łukasza paznokcie i regulowałam prędkość piszcząc i krzycząc. Potem trochę się uspokoiłam, Łukasz niecnie to wykorzystał i przyspieszył, ale ja już podziwiałam dzikość wyspy i rozglądałam się w poszukiwaniu stawów z flamingami. Charakterystyczny zapaszek w powietrzu podpowiedział, że są blisko. Przedzieraliśmy się więc przez cierniste krzewy (norma na Sardynii, tu nie radzę chodzić „w krzaczki”) i upolowaliśmy kilka dobrych ujęć naszych różowych bohaterów. Kosztem zadrapań na nogach, ale warto było!

Sardynia - przez cierniste krzewyDlaczego obecność flamingów można łatwo wyniuchać? Otóż im większy smrodek unosi się znad stagno, tym większe prawdopodobieństwo, że różowe ptaki tam będą. Ten zapaszek to zasługa glonów i mięczaków, którymi żywią się flamingi. Za pomocą zakrzywionych dziobów wydobywają je z wody, przecedzają i wcinają swój ulubiony pokarm. To jemu zawdzięczają też swój piękny różowy kolor! Flaming wie najlepiej, że jesteś tym, co jesz 🙂

Flaming_MolentargiusNa wybrzeżu przy Chia eksplorowaliśmy wszystkie możliwe zatoczki, ale flamingów było niestety dużo mniej niż w parku Molentargius, a nawet niż po drodze. A jeśli nawet były, to w tak dużej odległości od nas, że potrzebny byłby teleobiektyw. Poszliśmy więc odpocząć na plażę, prawie dziką, totalnie pustą. Jak fantastycznie wygląda sardyńska plaża po sezonie! Szliśmy brzegiem morza patrząc na złożone parasole i leżaki i rozbijające się o brzeg fale. Nie było już tak upalnie, nawet miałam wrażenie, że deszcz wisi w powietrzu. Lato się kończyło…nasza wyprawa powoli też dobiegała końca.

Kolaz_Chia_SardyniaP.S. Miałam rację co do deszczu. Złapał nas w drodze powrotnej do Cagliari. Zrobiło się zimno, a musieliśmy mknąć szybko, by zdążyć zdać skuter przed zamknięciem. W rezultacie jechałam owinięta szczelnie ręcznikiem plażowym 🙂

Inne miejsca, gdzie można zobaczyć flamingi na Sardynii

Jeśli macie zamiar spędzić urlop na Sardynii w innych miejscach niż Cagliari czy Chia, a chcecie zobaczyć flamingi, mamy jeszcze dwie sprawdzone przez naszych znajomych Couchsurferów miejscówki:

Olbia – jedno z większych miast na wyspie, posiada lotnisko. Spędziliśmy tam jedną noc u Couchsurfera Matteo. Pokazał nam śliczne zdjęcia flamingów, które zrobił tam w okolicach marca-kwietnia. Wyglądało na to, że mógł podejść do ptaków naprawdę blisko.

Laguna San Teodoro – to miejsce z kolei podają przewodniki po Sardynii, zaznaczając jednak, że nigdzie nie spotkamy tak wiele różowych ptaków, co w okolicach Cagliari. Laguna znajduje się na południe od Olbii. Uważamy, że warto spróbować!

Jeśli macie swoje sprawdzone miejsca, gdzie można zobaczyć flamingi (nie tylko na Sardynii), piszcie w komentarzach 🙂 My w tym roku mamy zamiar ich poszukać też w Portugalii.

Przygotowując tekst korzystałam z travelbooka po Sardynii autorstwa Agnieszki Fundowicz z serii „Bezdroża” wydawnictwa Helion.

 

Ania Charytoniuk (wpisy: 65)

Kocham podróże, nowe smaki i gry planszowe. Ostatnio przekonałam się do wypraw rowerowych i slow travel. W wolnych chwilach czytam kilka książek naraz, uczę się hiszpańskiego i portugalskiego i oprowadzam Couchsurferów po warszawskiej Pradze.



x
Korzystanie z Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Niektóre z nich mogą być zapisane w przeglądarce na Twoim komputerze. Więcej informacji w naszej Polityce w sprawie Cookies.
Śledź nasze wpisy na FacebookuZapisz się na nasz NewsletterSubskrybuj nasz kanał RSS